Ojciec woła do jasia który był niegrzeczny:  -zaraz zdejme pasek i zobaczysz co będzie!-taa wiem.Spodnie ci spadną   



Idą dwa koty przez pustynie i jeden mówi: nie ogarniam tej kuwety



-Jasiu  gdzie leży kanał Sueski ? - pyta nauczycielka, a Jassiu myśli po chwili odpowiada:

-nie wiem nie mamy takiego kanału w telewizji



Jasio podchodzi do nauczycielki i mówi:
- Nie chcę pani straszyć, ale mój tato powiedział, że jeśli nadal będę mieć uwagi w dzienniczku, to ktoś dostanie w skórę!

Student pyta studenta:
- Powtarzałeś coś przed egzaminem
- Tak
- A co?
- "Będzie dobrze, Będzie dobrze!"

przychodzi spocona dziewczynka do domu i mówi:

-mamo już sie nie muszę się myć

-a dlaczego?

-bo jestem spocona



Diabeł zwołuje Rusa Niemca i Polaka. Dał każdemu pokój, a w pokoju był pies. Diabeł powiedział : - jeżeli nie wytresujecie tego psa to umrzecie. Wrócę za miesiąc. Tak się stało. Diabeł wraca wchodzi do Niemca. Niemiec karze psu wstać i siusiać. Pies zaczął sikać, aż w końcu przestał. Niemca spotkała kara śmierci. Potem idzie do Rusa. Rosjanin karze mu wstać i robić fikołki. Pies robił tyle fikołków, i w końcu przestał. Rusa też spotkała kara śmierci. Potem wchodzi do Polaka. - nauczyłeś tego psa czegoś? - pyta się diabeł. - Tak- odpowiada zdumiony Polak. Polak wstaje, wyciąga jabłko i zaczyna je jeść. Pies głodny , wychudzony i zmęczony woła:

- BŁAGAM!!!! DAJ GRYZA, KRZYSIU!!!! OBIECUJE, ŻE JUŻ NIGDY NIE NASIKAM NA DYWAN!!!!



Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego pupila - pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił. Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego się lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe
życie. Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki.
"Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada do padliny. Lampart wyłazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś zajada, ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stwór mruczy do siebie: "Mmmm... jaki smaczny ten lampart... rarytas... mięsko palce lizać... a kosteczki - co za rozkosz...".
Lampart przeraził się i dał nura w krzaki. "Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zeżarłby mnie jak dwa razy dwa" - myśli uciekając. Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy. "Oj,
niedobrze" - myśli pudelek. "Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?"
Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka. Lampart wnerwił się strasznie.
Kazał małpie wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby byłaświadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem. Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie: "Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a ta cholera, nie wraca i nie wraca..."

Pani mówi do Jasia

_Jasiu zmasz tablice 

Jasiu szuka szmatki

w tym samym czasie 

pani pyta sie uczniów

co byście powiedzieli jak

byś cie stali pod moim grobem jak

bym umarla 

w tym samym czasie Jaś

znalazł szmatke i mówi 

tu lezy ta stara szmata

 



co to jest mała żółta ciężarówka



-Panie kelner.

W mojej zupie pływa aparat słuchowy.

że co proszę??



Przychodzi zając do fryzjera-jeża i mówi:

proszę na jeża.

fryzjerpokazuje na plecy i mówi:

dobra wskakuj 



-I jak było dzisiaj w szkole, synku??

-Eee, na stołówcenas oszkują.

-Jak to??

-W jadłospisie napisali, żedzisiej będzie makaron z twarogiem, a dali zwykłe kluchy z serem. 



-Co jest żółto czarne i pływa pod wodą??

-Osa na okręcie podwodnym 



-Ale ma pan śliczne zęby!

-dziekuje to po mamie.

-i pasowały?! 



Mówi harcerz do harcerza:

-widzisz ten las??

-nie drzewa mi zasłaniają. 



po czym poznac że w lodówce był słoń??? 

po śladach odcisnietych na maśle.



Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły.
Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi:
Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka!
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku...
- No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy!
Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku...
Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje...
- No nie bądź taki ... wsiadaj! Moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups!
- Oj odczep się Tato! Kupiłeś Siene to musisz z tym żyć...

Egzamin na wydziale radiotechniki. Profesor siedzi i stuka palcami w blat, studenci piszą coś w skupieniu, tylko jeden nic nie kuma. Nagle dwóch studentów zerwało się, podbiegło, wzięło wpisy i wyszło. Potem jeszcze kilku. Potem cała reszta. Na koniec został tylko biedny niekumaty. Profesor mówi do niego:
- Chodź pan, wpiszę dwóję...
- Ale dlaczego? Nie sprawdził pan mojej pracy, a innym pan powpisywał od ręki...
- Panie kolego. Wystukiwałem w blat Morsem: "Kto chce piątkę niech podchodzi... Kto chce czwórkę niech podchodzi..."

1 - 2      następna      ostatnia


     O pele-mele.pl   Reklama   Kontakt   Pomoc   Polityka prywatności   Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu Designed by Smoky 2008    
Odwiedziło nas już: 32909 osób
pele-mele